Hobby po 50 i po 40 — dlaczego warto wybrać brydża
Po czterdziestce i pięćdziesiątce szuka się zwykle czegoś, co angażuje głowę i daje kontakt z ludźmi. Rzadko która aktywność
daje jedno i drugie naraz. Brydż daje.

Dwie rzeczy, których zwykle szukamy w tym wieku
1. Wysiłek umysłowy zamiast fizycznego
Brydża nie ogranicza kondycja, kontuzje ani wiek. Przy naszych stołach siedzą osoby po
czterdziestce i po osiemdziesiątce — i grają ze sobą jak równy z równym, bo o wyniku decyduje
myślenie, a nie sprawność. To jedna z niewielu dyscyplin, w których doświadczenie
jest przewagą, a nie obciążeniem.
2. Ludzie, bez wysiłku i bez „networkingu"
W brydża nie da się grać samemu — przy stole zawsze są cztery osoby. Zajęcia odbywają się
w stałym terminie co tydzień, a na turniejach zmieniacie przeciwników co kilkanaście minut, więc
w ciągu jednego wieczoru rozmawiasz z kilkunastoma osobami. Znajomości powstają same,
przy okazji gry, bez sytuacji „a teraz się poznajmy", której większość dorosłych szczerze nie znosi.
Przychodzi się samemu i to jest normalne. Nie musisz mieć partnera ani znajomych
w grupie — parę dobieramy na miejscu. Większość osób w naszej społeczności, liczącej blisko tysiąc
uczestników, zaczynała dokładnie tak: sama, po pięćdziesiątce, bez pojęcia o kartach.
Czym brydż różni się od innych pomysłów na hobby po 50
Typowe propozycje to nauka języka, klub książki, taniec, chór albo wycieczki. Każda z nich ma zalety,
ale też typowe ograniczenie:
- Nauka języka — trenuje głowę, ale zwykle uczysz się sam, przed ekranem.
- Klub książki — daje ludzi, ale spotkania są rzadkie i bez wspólnego działania.
- Taniec — daje ludzi i ruch, ale wymaga sprawności i najczęściej pary.
- Wycieczki — świetne, lecz okazjonalne; między wyjazdami nic się nie dzieje.
Brydż łączy regularność (co tydzień, ten sam dzień), współpracę (grasz w parze, nie obok kogoś)
i rozwój (zawsze jest kolejny poziom). Do tego dochodzą turnieje i weekendowe
wyjazdy brydżowe, które dla wielu naszych uczestników są głównym powodem,
dla którego zostają na lata.
„Jestem na to za stary" i inne obawy
Nie mam partnera
Nie potrzebujesz. Dobieramy pary na miejscu — to standardowy element organizacji zajęć.
Nie znam się na kartach
Kurs zaczyna się od tego, czym jest lewa. Zero wiedzy wstępnej.
Nie mam czasu
Jedno spotkanie w tygodniu, 2,5 godziny, w stałym terminie. To mniej niż jeden serial.
Wszyscy będą lepsi ode mnie
Kurs dla początkujących to grupa osób, które zaczynają razem, w tym samym tygodniu. Nikt nie
dosiada się do zaawansowanych.
Gdzie i kiedy w Warszawie
Prowadzimy zajęcia w dwóch dobrze skomunikowanych miejscach Warszawy:
- Mokotów — al. Niepodległości 18, piętro 4 (jest winda), wtorki 18:30–21:00. Obok stacji metra Wilanowska, w pobliżu parking publiczny.
- Wola — ul. Okopowa 55, czwartki 18:30–21:00. Bezpłatny parking przy budynku.
Pierwsze spotkanie jest bezpłatne, więc sprawdzenie, czy to hobby dla Ciebie, nie kosztuje nic
poza jednym wieczorem. Ceny kursu znajdziesz w cenniku, a jeśli interesuje Cię
strona zdrowotna — napisaliśmy osobno o tym,
jak brydż działa na pamięć i sprawność umysłu.
Pierwsze spotkanie jest bezpłatne
Przychodzisz, siadasz przy stole i sprawdzasz, czy to gra dla Ciebie. Bez partnera, bez
wcześniejszego doświadczenia, bez zobowiązań. Parę dobieramy na miejscu.
Zobacz cennik
