Sztuczna inteligencja vs brydżyści

kw. 3, 2022

Do tej pory brydżyści nie pozostawiali złudzeń, co do swojej wyższości nad robotami, ponieważ brydż jest grą z niepełną informacją, w której musimy współpracować z partnerem, a także reagować na zachowania innych graczy. Przeciwko robotom można zagrać na popularnych brydżowych portalach, m.in. BBO (Bridgebase.com). Potwierdzał to nawet sam Bill Gates, który stwierdził, że brydż jest jedną z ostatnich gier, w których komputer nie jest lepszy.

Słowa te zmotywowały twórców francuskiego startupu NukkAI, którzy spędzili 4 lata na stworzeniu robota, którego nazwali Nook. Nook był uczony hybrydowo – najpierw wdrożono go w zasady gry, a następnie zdobywał praktykę podczas rozgrywek, czyli podobnie jak przebiega nauka ludzi, aż w końcu wyzwał na pojedynek 8 brydżystów należących do światowej czołówki.

Podczas NookAI Challenge przez 2 dni w Paryżu porównywano wyniki z 800 rozdań, ale pominięto element licytacji i rywalizowano wyłącznie w sferze rozgrywki. Nie była to więc rywalizacja bezpośrednia typu para przeciwko parze, a porównanie umiejętności rozgrywki człowieka do robota, który gra kartami swoimi i dziadka przeciwko parze dwóch innych robotów. Nook uzyskał lepsze wyniki w 83% rozegranych rozdań, co można określić jako miażdżącą przewagę.

Czy to oznacza, że sztuczna inteligencja gra lepiej od brydżystów?

To jednak znacznie uproszczenie rywalizacji – komentuje dr Łukasz Witkowski, właściciel i wykładowca WawaBrydż.
Brydż rozpoczyna się od fazy licytacji, w której współpraca z partnerem jest kluczowa. Mimo dość dobrych systemów i zachowań robotów w licytacji jednostronnej, czyli gdy przeciwnicy pasują i nie biorą aktywnego udziału, w licytacji dwustronnej mają znacznie większe problemy.  Podobne zjawiska obserwujemy u ludzi, szczególnie mniej doświadczonych brydżystów, którzy także są podatni na konwencje destrukcyjne, czyli blokowanie, co wynika ze względu na ogrom informacji, które trzeba wziąć pod uwagę, a które często nie są dostępne i trzeba przyjąć pewne założenia. Często są to sekwencje, w których nawet doświadczeni brydżyści nigdy się nie znajdowali.

Z jednej strony jest to historyczne zwycięstwo robotów napędzanych sztuczną inteligencją, które wcześniej pokonały ludzi w szachy oraz Go, ale gwoli ścisłości – wyłącznie w fazie brydżowej rozgrywki, czyli jednym z elementów, kontrolowanym środowisku, co do którego zostały przeszkolone. W licytacji czekałoby na roboty dużo więcej niespodzianek. Podsumowując, w pełnej grze w brydża, która mogłaby być sprawdzona meczem 4 robotów przeciwko 4 brydżystom mógłby paść zupełnie odmienny rezultat.